FAQ najczęstsze pytania narty biegowe

Co zabrać na wycieczkę ?

  • ·         Oczywiście sprzęt , własny lub można wypożyczyć
  • ·         Cienki polar i cienkie spodni ( należy pamiętać o zasadzie iż należy ubrać się lekko)
  • ·         Mały plecak a w nim : termos, paszport, drobne pieniądze na niespodziewane wydatki, tel komórkowy – awaryjnie, czołówkę , czekoladę , termos z ciepłą herbatą , wodę mineralną )
  • ·         Zapasowe skarpety, rękawice i czapkę , cienki dodatkowy polar
  • ·         Dobry humor

 

Nigdy wcześniej nie byłem na nartach biegowych

Nic nie szkodzi , od lat prowadzimy zajęcia i obozy dla osób zupełnie poczatkujących , gdzie na obozie jest to pierwszy kontakt z biegówkami . Nauczysz się poruszać na nartach pod okiem naszego cierpliwego instruktora

Ile kilometrów dziennie pokonujemy na obozie ?

To zależy od stopnia Twojego zaawansowania. Osoby które już mają pewno doświadczenie mogą bez żadnego problemu „przejść” dystans nawet 50 km. Zajęcia dla osób poczatkujących odbywają się w mniejszej odległości od schroniska i polany jakuszyckiej, więc w każdej chwili można zawrócić do schroniska . Jednak z doświadczenia średni dzienny  dystans to około 20-30 km. Oczywiście wszystko zależy od warunków pogodowych , wieku i chęci grupy i trasy wycieczki danego dnia . Zawsze podczas naszego obozu istnieje możliwość w każdej chwili powrotu do schroniska. I nigdy się nie zdarza że osoby słabsze fizycznie zostają same!

Jaki jest wiek kursantów ?

Prowadzimy różne grupy wiekowe , od turnusów rodzinnych z małymi dziećmi – wtedy oczywiście dystans i trasę dostosowujemy do maluchów , prowadząc dla nich animacje i zabawy na śniegu .      Równolegle prowadzimy zajęcia dla grup poczatkujących i średniozaawansowanych. W roku 2013 najstarszy nasz uczestnik miał 73 lata i przez cały turnus dzielnie nam dotrzymywał kroku i kondycją przerastał niejednego  „młodego”  . Na każdym turnusie jest do 30 osób i zawsze jest duży przedział wiekowy od 20 do 60 lat.

 

 

Narty, kijki, buty i odpowiedni ubiór to sprzętowa podstawa. Podpowiadamy, co jeszcze zabrać na wycieczkę na nartach biegowych, żeby była jak najbardziej udana. Lekko, ale wszystko, co trzeba - niemożliwe?

Rodzaj ekwipunku dodatkowego, który zabierzemy na wycieczkę, zależy od jej długości, terenu, w którym zamierzamy jeździć i warunków atmosferycznych. Na krótki trening koło domu można ruszyć praktycznie bez niczego, a telefon (naładowany!) wrzucić do kieszeni. Ale z nart biegowych, szerokich "back country", korzystają też ekspedycje polarne, które sprzęt ważący nawet 200 kg ciągną na sankach, zwanych pulkami. Między tymi dwoma ekstremami mamy całe spektrum różnego rodzaju treningów i wycieczek. Warto poświęcić trochę czasu na pakowanie, żeby zabrać wszystko, co potrzeba, ale nie więcej, niż to konieczne. W końcu każda rzecz trochę waży, a zbędny balast potrafi popsuć najpiękniejszą eskapadę.

Na krótkie wyjścia bardzo dobrze sprawdza się nerka, w której bez problemu zmieścimy telefon, klucze, dokumenty i jakąś przegryzkę. Większość nerek ma miejsce na bidon z piciem. Jeśli wolimy ciepłe płyny, to zamiast bidonu możemy zabrać mały termos. Nerka jest wygodniejsza niż plecak, ze względu na to, że podczas jazdy na biegówkach tułów pochyla się mocno do przodu. Jeśli ktoś mimo to woli plecak, to polecam nieduży, przylegający do pleców, z pasem biodrowym i piersiowym. Do plecaka zamiast bidonu wkładamy bukłak, zabezpieczony termicznym ochraniaczem. Przy dużym mrozie na rurkę bukłaka zakładamy neoprenową owijkę. W ostateczności, jeśli picie nam zamarza, a do domu daleko, umieszczamy plecaczek pod wierzchnim ubraniem.

Bardzo wygodnym drobiazgiem są niewielkie paski na rzepy, które służą do łączenia ze sobą nart i kijków podczas transportu. Warto mieć je przy sobie na wycieczce. Docenimy je, jeśli na trasie zdarzą się miejsca, gdy trzeba zdjąć narty i kawałek przejść pieszo.

Okulary słoneczne to na śniegu konieczność, również przy pochmurnej pogodzie. Przydatne są okulary o wymiennych szybkach, np. żółte szkła podnoszą kontrast przy słabej widoczności. Dobry patent to pasek zabezpieczający okulary przed zgubieniem. Na większych wysokościach, np. alpejskich trasach biegowych, przy słonecznej pogodzie, przydają się okulary lodowcowe, z bocznymi osłonami.

Skoro mowa o ochronie, nie można pominąć tematu kremów z filtrem. Nie każdy lubi się smarować, zwłaszcza wielu panów przejawia awersję do kremów. Jednak krem z filtrem chroni nie tylko przed słońcem, ale także przez zgubnym wpływem mrozu na skórę. Małe opakowanie kremu warto mieć zawsze przy sobie - i stosować!

Na całodniowe wyjścia może się przydać trochę większy plecak, bo uzupełniamy zestaw o elementy takie jak czołówka, baterie, kompas, folia NRC, podstawowa apteczka, zapałki oraz ogrzewacze chemiczne. Lekka kurtka puchowa, mała po zwinięciu, skutecznie chroni przed wychłodzeniem na postojach. W góry zawsze zabieramy żelazny zapas żywności.

W nieznanym terenie przyda się oczywiście mapa. Zabezpieczamy ją przynajmniej folią strunową lub specjalnym mapnikiem. Jeśli mapę zawieszamy w mapniku na szyi, można ją umieścić pod paskiem piersiowym plecaka, żeby nie latała w trakcie jazdy.

Nie wszystkie narty biegowe wymagają bezwzględnego smarowania, jednak w technice klasycznej smar znacznie poprawia poślizg. Smary narciarskie różnią się składem, dostosowanym do różnych warunków śniegowych (śnieg świeży, zleżały, miękki, twardy, wilgotny...) oraz temperatury. Inny smar stosujemy na świeży puch przy mroźnej pogodzie, inny przy mokrym, wiosennym podłożu. Na dłuższą wycieczkę można zabrać ze sobą odpowiedni do warunków smar w opakowaniu podręcznym, z miękkim dozownikiem, który pozwoli uzupełnić ubytki smaru w warunkach terenowych.

Na koniec przydatny patent, jeśli na narty podjeżdżamy samochodem. Szczotka z długim, sztywnym włosiem (którą zimą praktycznie każdy kierowca wozi w aucie) pomoże nam po wycieczce omieść narty z resztek śniegu, zwłaszcza z zakamarków przy wiązaniach.

Tekst: Urszula Wojciechowska źródło  polskabiega.sport.pl

 

Narty biegowe z łuską czy bez ?

Źródło sorba.pl

Oczywiście, że narty biegowe z łuską. Łuska zdecydowanie pomaga początkującym "odbić się". Obciążając jedną nartę, łuska trzyma się podłoża, dzięki temu możemy drugą nartę przesuwać do przodu. Właśnie łuska sprawia, że nie ślizgamy się do tyłu. Oczywiście jeśli jest odpowiednio dobrana narta do ciężaru narciarza. Na naszym rynku są narty z łuską prasowaną i ciętą. Jaką wybrać to temat "może", opinii na ten temat jest bardzo dużo i są różne. Ja uważam, że dla osoby początkującej nie ma to znaczenia bo i tak nie będzie w stanie tą różnicę dostrzec. Najistotniejszą sprawą jest dobór odpowiedniej narty do swojej wagi + ubranie + ewentualnie plecak. Osoby zaawansowane, które poznały technikę jazdy i mają "trochę" czasu na smarowanie nart mogą pokusić się o kupno nart bez łuski. Smary i klistry w innym wątku.

 

Jaka jest różnica między łuską ciętą ,a prasowaną. Jestem początkująca ,więc jaka dla byłaby lepsza.

Opinie na ten temat są różne. Postaram się opisać i wyrazić swoją opinię odnośnie łuski w nartach biegowych.

Łuska prasowana: do gładkiej powierzchni narty (ślizgu) przyciska się rozgrzaną metalowa formę, powierzchnia ślizgu robi się plastyczna i część masy wciśniętej, zostanie wypchnięta do góry. W efekcie końcowym część łuski jest poniżej powierzchni ślizgu a część na przykład w kształcie łuski minimalnie wyciśnięta ponad ślizg. Tego typu technologia powoduje, że krawędzie są lekko zaokrąglone i delikatnie wystają poza płaszczyznę narty biegowej (łuska jest wypukła). Zalety i wady takiej łuski : większa wytrzymałość na ścieranie (mniejsza wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne bo wystaje). Minimalnie szybsza przy zjazdach, od łuski ciętej.

Post 1

Łuska cięta: na gładkiej powierzchni wycinane są frezem zagłębienia, najczęściej w kształcie łuski. Ponieważ są to wycięcia to krawędzie są ostre i nic nie wystaje poza płaszczyznę narty. Zalety i wady łuski ciętej: większa wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne, mniejsza na ścieranie. Lepsze jest odbicie na płaskim terenie i na podbiegach lepiej się trzyma bo ma ostre krawędzie. Wolniejsze zjazdy z górek.

Post 2

czy klister :!: Dylemat dotyczy tylko nart klasycznych. Na początku zdecydowanie lepsza jest łuska(i tak zaczynałem ), ale jak już jeździmy lepiej to klister sprawdza się o wiele bardziej. Klister należy dobierać do rodzaju śniegu, oraz specjalnymi rozpuszczalnikiem go z tej narty ściągać. Czasami zamiast klistrów używa się na niskie temperatury specjalnego wosku antypoślizgowego. Ponadto narty do lepszej jazdy smaruje się zależnie od temperatury odpowiednim smarem. Idea jest taka, aby narta się ślizgała (do łyżwy cała), a do stylu klasycznego ślizgała się z przodu i z tyłu a "łapała" pod stopą. Generalnie ze smarami jest więcej zabawy, ale warto.

Zdania w tej kwestii są podzielone, osobiście wybrałem bez łuski i jestem zadowolony

 

Różnie to wygląda u różnych producentów, uzależnione jest to od twardości i długości narty. Z mojego doświadczenia łuska powinna sięgać poza stopę. Od środka ciężkości, czyli mniej więcej od bolca zamontowanego wiązania 1/3 do tyłu i 2/3 do przodu, w niektórych nartach 1/4 do 3/4. Prawidłowa strefa łuski lub smarowania powinna być wyznaczana w profesjonalnym serwisie tam gdzie mają platformę podświetlaną do określenia tego miejsca. Jest to stół z idealnym płaskim blatem (nie może to być zwykły stół lub podłoga), położona na tym stole narta w miejscu buta jest obciążana 1/2 wagi narciarza i podświetlana z boku na całej długości narty, po drugiej stronie na skali widać prześwit i to jest prawidłowe miejsce smarowania (smarami na trzymanie) lub położenie łuski.

 

Nigdy nie miałam /  miałem na nogach biegówek. Czy dam radę? Narty backcountry

Post  http://zimowybeskidwyspowy.pl/

Narty backcountry są szersze od tradycyjnych biegówek, więc łatwiej jest utrzymać równowagę. Samo poruszanie się na nich jest ruchem bardzo naturalnym – przypomina chodzenie lub znane z dzieciństwa ślizganie się na butach. Oczywiście wymaga to pewnej koordynacji ruchowej i gotowości na nowe doznania, ale większość osób nie ma z tym problemu. Jak będzie w Twoim przypadku? Nie przekonasz się, dopóki nie spróbujesz.

Oprócz wymienionych cech przyda Ci się odrobina sprawności fizycznej i w miarę dobra kondycja – zdobycie każdej z gór wymaga wysiłku (podobnie zresztą, jak wejście w lecie). Więc jeśli jesteś osobą w miarę wysportowaną, skoordynowaną ruchowo oraz otwartą na naukę, na pewno sobie poradzisz.

 

Czy to bezpieczne?

Narciarstwo biegowe backcountry, jak każdy sport związane jest z ryzykiem kontuzji. Najbardziej na urazy narażone są kolana, kostki oraz nadgarstki, a najbardziej ryzykowne są zjazdy, podczas których może zdarzyć się upadek. Z pewnością ryzyko nabawienia się kontuzji nie jest większe, niż w przypadku uprawiania np. narciarstwa zjazdowego (bardzo obciążającego stawy kolanowe). Na biegówkach osiągamy znacznie mniejszą prędkość, przez co nawet upadki zwykle są mniej groźne i bolesne, niż na zjazdówkach. Główną zasadą, którą kierujemy się podczas DRAPY to zdrowy rozsądek - trasy staramy się układać tak, aby jak najmniej było stromych zjazdów lub podejść, ale w górskim terenie nie da się uniknąć takich fragmentów. Jeśli uznasz, że dany zjazd jest dla Ciebie zbyt stromy, zdejmij – po prostu – narty i pokonaj go pieszo.

Narty biegowe - sprzętowe ABC

- dobór sprzętu nie jest wcale trudny!

Początkujący narciarz biegowy staje przed wyborem nart, butów, wiązań i kijki, a także odpowiedniego stroju. Oferta producentów sprzętu do narciarstwa biegowego z roku na rok jest coraz bogatsza i dostępna w Polsce. Wbrew pozorom, właśnie ta obfitość może przyprawić początkującego o ból głowy.

Jak w wielu innych dyscyplinach, nie trzeba od razu inwestować w bardzo drogi sprzęt profesjonalny. Jego zalet raczej nie doceni osoba stawiająca na nartach pierwsze kroki. Lepiej wybrać przyzwoity sprzęt amatorski, służący przede wszystkim rekreacji, wzrostowi kondycji i poznaniu techniki biegu na nartach. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy biegówki okażą się naszą zimową miłością, zawsze możemy udać się do wypożyczalni. Przed skorzystaniem z jej oferty, warto odpowiedzieć sobie na parę pytań, przede wszystkim jakie są nasze umiejętności i w jakim terenie zamierzamy jeździć.

Sprzętowe minimum, aby zacząć jeździć na biegówkach, to: narty, buty, wiązania, kijki oraz właściwy ubiór. Niektóre sklepy oferują gotowe zestawy, dedykowane dla stylu klasycznego, łyżwowego oraz "back-country".

Klasyczne, sportowe biegówki to dość wąskie i długie deski (standardowo 44 mm szerokości). Są idealne do jazdy po przygotowanej trasie i rozwijania prędkości.

Dobrym rozwiązaniem dla osoby początkującej będą turystyczne biegówki służące do jazdy po śladzie, tzw. śladówki. Ich szerokość oscyluje w okolicach 60 mm, dzięki czemu są stabilniejsze i łatwiej zachować na nich równowagę.

Odmiana śladówek to nieco cięższe narty przełajowe czyli "back country" - wyposażone dodatkowo w metalowe krawędzie. Służą one do jazdy po bezdrożach, bez wytyczonego śladu i będą równie dobre do nauki. Tego typu narty sprawdzą się w wielu warunkach, zarówno na przygotowanych trasach, jak i w terenie, w którym to my właśnie będziemy pionierami narciarstwa i wytyczymy własne szlaki.

 

Narty do stylu łyżwowego są wąskie i trochę krótsze niż do biegania stylem klasycznym. Ze względu na to, że styl ten wymaga dobrego przygotowania kondycyjnego i ubitych tras, są rzadziej wybierane przez osoby początkujące.

Buty do jazdy na nartach biegowych najlepiej kupować razem z wiązaniami. Na rynku funkcjonuje kilka różnych, niekompatybilnych systemów wiązań.

Buty do biegówek sięgają za kostkę. Praktycznie wszystkie modele mają doszyty zewnętrzny ochraniacz (stuptut), który zapobiega przedostawaniu się śniegu do wnętrza buta. Buty do stylu klasycznego mają dość miękką cholewkę, natomiast do łyżwy mocniej usztywniają kostkę. Z kolei buty do "back-country" są cieplejsze i wyższe, dzięki czemu sprawdzają się w głębokim śniegu. Dla osoby przyzwyczajonej do sztywnych, plastikowych "skorup" używanych do zjeżdżania, każde buty do biegówek mogą wydać się lekkie i miękkie.

W przedniej części podeszwy znajduje się element łączący but z wiązaniem. But rusza się na wiązaniu w górę i w dół, niczym na zawiasie. Ten swobodny ruch umożliwia przesuwanie nart do przodu i jest podstawową różnicą między zjazdówkami i biegówkami. Dla narciarza zjazdowego swobodna pięta bywa zaskoczeniem, ale szybko doceni nowe możliwości!

 

Kijki do nart biegowych to ukoronowanie każdego zestawu. Dobrze dobrana długość gwarantuje przyjemną jazdę i umożliwia prawidłową pracę rąk. Kijki stosowane na biegówkach nie są regulowane, zatem warto starannie dobrać ich długość. Aby określić w przybliżeniu długość kijka należy od wzrostu odjąć 25 cm. W przybliżeniu - gdyż do stylu łyżwowego stosuje się dłuższe kijki, natomiast do jazdy turystycznej - krótsze. Profesjonalny sprzedawca lub pracownik wypożyczalni dobierze długość kijka w zależności od wzrostu klienta i wybranego rodzaju nart.

Kiedy chcemy spróbować nowej dyscypliny po raz pierwszy, pojawia się dylemat, jak wiele możemy zainwestować w sprzęt i odzież. Jeśli dysponujemy ograniczonym budżetem i zdecydowaliśmy się na zakup nart i pozostałych niezbędnych elementów, może się okazać, że niewiele pozostało na specjalistyczną odzież, dedykowaną specjalnie do nart biegowych. Możemy tutaj zaimprowizować, jeśli posiadamy w szafie kilka ciuchów biegowych, rowerowych lub turystycznych. Z drugiej strony pamiętajmy, że nic tak nie zniechęca jak niewygodny, zbyt ciepły lub zbyt lekki ubiór.

 

Jakie zatem wymogi powinien spełniać strój do "biegania" (a w przypadku pierwszych treningów - "dreptania") na nartach?

 

Dobrym wyborem będzie ubiór na cebulkę. Konstruujemy go podobnie, jak w przypadku innych sportów i aktywności uprawianych zimą. Im wolniejsze tempo, tym cieplejszy strój (ale bez przesady - raczej zestaw, który wzięlibyśmy do niespiesznego truchtania). Kurtki i spodnie używane na nartach zjazdowych są przeważnie za ciepłe. Trzy warstwy to: termoaktywna bielizna, warstwa ocieplająca, np. polar oraz nieprzewiewna, oddychająca kurtka. Strój nie może krępować ruchów. Spodnie muszą umożliwiać zrobienie sporego wykroku. Energicznie poruszające się ręce również powinny mieć pełną swobodę.

Zestaw uzupełnia czapka, kominiarka lub buff oraz rękawiczki. Rękawice do nart zjazdowych mogą okazać się za ciepłe. Niezłym rozwiązaniem zastępczym są zimowe rękawice rowerowe - posiadają wzmocnienie między kciukiem a dłonią, są nieprzewiewne i zapewniają dobry chwyt.

Sprzętu, jak widać, nie potrzeba wiele, by szusować po nartostradach lub podreptać po ośnieżonym lesie. Jedynym problemem może być brak śniegu, oby zatem dopisał tej zimy!

 

Tekst: Urszula Wojciechowska źródło : polskabiega.sport.pl/